Dobór odzieży i akcesoriów

 

dobor odziezySkompletowanie odpowiedniej odzieży narciarskiej dla dziecka, wbrew pozorom, nie jest łatwe. Dlatego, podczas zakupów warto kierować się kilkoma ważnymi zasadami, które pomogą właściwie ubrać malucha, zapewnić mu komfort podczas pierwszych szusów i zaoszczędzić czas. Poszczególne elementy garderoby powinny tworzyć pierwszą, drugą i trzecią warstwę, czyli obowiązuje znana od lat zasada na "cebulkę".

Rzecz w tym, że "cebulka" "cebulce" nie równa...

Bielizna (pierwsza warstwa)

Zacznijmy zatem od warstwy najbliższej ciału. Zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem jest zakup dziecięcej bielizny termoaktywnej – koszulki z długimi rękawami i długich getrów. Na rynku dostępna jest szeroka gama bielizny termoaktywnej, również rodzimych producentów, więc jej zakup nie wiąże się już z bardzo dużym wydatkiem. Termoaktywna bielizna, w przeciwieństwie do bawełnianych koszulek, dokładnie przylega do ciała i skutecznie odprowadza nadmiar wilgoci na zewnątrz, do kolejnych warstw. W efekcie szybciej schnie, zapobiegając wychłodzeniu organizmu i przeziębieniom. Jest miła dla ciała, nie zwija się i nie ociera.

Druga warstwa

Zadaniem drugiej warstwy jest „docieplenie” i zapewnienie maluchowi ochrony przed chłodem. W roli drugiej warstwy najlepiej sprawdzają się dopasowane do sylwetki bluzy na zamek (rozpinane na całej długości, lub pod szyją) wykonane z miękkich, ciepłych materiałów takich jak polar lub softshell. Wyższe wykończenie pod szyją z powodzeniem zastąpi szalik, którego absolutnie nie polecamy dzieciom zakładać. Dobrą ochronę szyi i karku zapewni też noszona pod kaskiem kominiarka.

Trzecia warstwa

Jako wierzchnią warstwę zakładamy dziecku kombinezon - sprawdza się w przypadku młodszych dzieci – lub kurtkę i spodnie narciarskie. Te elementy odzieży powinny być również dobrze dopasowane pod względem rozmiaru. Optymalnym rozwiązaniem jest zakup niezbyt grubo ocieplanej odzieży z membraną (Gore Tex, Sympatex, Event, etc.), która jest wodoodporna, oddycha i doskonale chroni przed wiatrem.

Kurtka powinna mieć kaptur – najlepiej odpinany lub chowany w kołnierzu. Ważne jest także, żeby mankiety rękawów zapinane były na rzepy lub miały ściągacz, a w dole kurtki wszyty był fartuch przeciwśniegowy – te proste rozwiązania zapobiegną przedostawaniu się śniegu pod odzież podczas upadków. Konieczne są zapinane na zamek kieszonki, które pomieszczą chusteczkę, kawałek czekolady, karnet narciarski i kartkę z kontaktem do rodziców lub opiekunów (na wypadek zgubienia na stoku). Jeżeli kurtka nie ma wszytej w rękaw kieszonki na karnet, można dokupić specjalny zaczep przypinany do zamka.

Spodnie narciarskie

Najlepiej, gdy posiadają szelki, które zapobiegną zsuwaniu się spodni podczas jazdy i zabawy na śniegu. Spodnie z szelkami lepiej chronią okolice nerek i plecy, a także zapobiegają przedostawaniu się śniegu pod odzież.

Warto kupić model ze wzmocnieniami wszytymi w newralgicznych miejscach – na kolanach, pośladkach i po wewnętrznej stronie łydek. W nogawkach spodni narciarskich obowiązkowo wszyte powinny być „śniegołpy” - mankiety wykończone silikonową gumką, które zatrzymają śnieg na wysokości buta.

Skarpety

Dobór skarpet jest prosty, pod warunkiem, że zakupimy wysokie pod kolano skarpety narciarskie we właściwym rozmiarze. Nie zakładamy dziecku dwóch par skarpet lub skarpet wełnianych! Skarpety narciarskie nie zsuwają się z łydki, nie „rolują” w butach, są więc wygodne i gwarantują odpowiednią izolację termiczną. Bywa, że źle dobrane skarpety powodują ugniatanie butów i duży dyskomfort.

Rękawiczki

Przy zakupie rękawiczek narciarskich należy zwrócić uwagę, by były w odpowiednim rozmiarze – nie zsuwały się z dłoni dziecka i były łatwe w zakładaniu. W przypadku młodszych dzieci, lepsze są rękawiczki z jednym palcem (cieplejsze), dla starszych możemy kupić 5-palczaste. Najważniejsze, żeby były na tyle wygodne, by dziecko nie miało problemu z chwytaniem orczyka czy trzymaniem kijów. Podobnie, jak w przypadku odzieży, polecamy zakup rękawic wykonanych z membrany, która ochroni przed wodą i wiatrem, a także zapobiegnie potnieniu i wilgotnieniu dłoni.

Kask

Kask jest absolutnie obowiązkowym elementem wyposażenia małego narciarza, o czym piszemy również w dziale BEZPIECZEŃSTWO. Odpowiednio dobrany kask powianiem dobrze przylegać do głowy, być zapięty i na tyle dopasowany, by nie przesuwać się na głowie podczas upadku. Dobrym pomysłem jest założenie dziecku specjalnej, cienkiej kominiarki pod kask, która chroni odsłonięte miejsca - czoło, szyję i kark przed wiatrem i chłodem. To dobry patent, również z higienicznego punktu widzenie – głowa dziecka podczas jazdy na nartach poci się, a wilgoć, zamiast w wyściółkę kasku, wnika w kominiarkę, którą można łatwo wyprać.

Pod kask nie zakładamy dzieciom czapek (zwłaszcza z pomponem)! Czapka powoduje, że kask nie jest dobrze dopasowany, przesuwa się i uciska.

Gogle

Bez gogli, ani rusz! Przede wszystkim dlatego, że chronią oczy dziecka przed urazami mechanicznymi i promieniowaniem słonecznym. Ponadto, w złą pogodę poprawią kontrast widzenia, w słoneczną zapobiegną uszkodzeniu oczu przez ostre światło. W przeciwieństwie do okularów, podczas upadku nie spadną, nie „panierują” się śniegiem i – co najważniejsze – nie stłuką się powodując poważnych urazów. Dobre gogle powinny mieć szyby z filtrami UVA, UVB, UVC oraz powłokę zapobiegającą parowaniu szyb. Kompletując narciarskie akcesoria, warto zacząć od zakupu kasku, a następnie dopasować do niego gogle – nie na odwrót. Gogle powinny rozmiarem być dopasowane do profilu kasku, a odległość między górnym obrysem gogli i kaskiem nie powinna tworzyć na czole zbyt dużej szpary.

Kremy i pomadki ochronne

Ostatnim, lecz nie mniej ważnym akcesorium małego narciarza jest krem i pomadka ochronna. Pamiętajmy, aby przed każdym wyjściem na narty zabezpieczyć twarz malucha warstwą tłustego (nie nawilżającego!) kremu z wysokim filtrem UV. Podczas wiosennych szusów, gdy słońce operuje wyjątkowo mocno, zleca się stosowanie aptecznych kremów z filtrem 50.